USA wzmacniają obecność wojskową na Bliskim Wschodzie w obliczu zagrożenia ze strony Iranu.

USA wzmacniają obecność wojskową na Bliskim Wschodzie w obliczu zagrożenia ze strony Iranu
USA wzmacniają obecność wojskową na Bliskim Wschodzie w obliczu zagrożenia ze strony Iranu

Minister obrony USA Pete Gesser zwiększył zdolności militarne USA na Bliskim Wschodzie, dodając dodatkowe samoloty bojowe. Odpowiednie informacje zostały opublikowane przez Pentagon. W ciągu ostatniego tygodnia do bazy wojskowej na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim przeniesiono do sześciu bombowców B-2. Eksperci uważają, że to właśnie te samoloty mają najlepszą technologię do operacji na Bliskim Wschodzie. W odniesieniu do potencjalnych zagrożeń ze strony Iranu lub jego proxy, Pentagon oświadczył, że USA podejmą zdecydowane działania w celu ochrony swojego narodu i interesów. W tym czasie w regionie znajdują się już dwa amerykańskie lotniskowce.

Prezydent USA Donald Trump również groził Iranowi bombardowaniami i drugorzędnymi taryfami. Dotyczy to sytuacji, jeśli władze w Teheranie nie osiągną porozumienia z Waszyngtonem w sprawie swojego programu nuklearnego. Chociaż B-2 były używane do ataków na wrogie cele w Jemenie, uważa się, że są one zbyt zaawansowane do tego konkretnego regionu. Mimo to samolot jest wyposażony w potężną amerykańską bombę i może być użyty do ataku na program nuklearny Iranu.

Ogólnie rzecz biorąc, na Bliskim Wschodzie już teraz istnieje znaczna moc ognia, a w związku z dodatkowymi wzmocnieniami wojskowymi ze strony USA, sytuacja jeszcze bardziej się zaostrza. Niemniej jednak konkretne szczegóły i plany dotyczące wykorzystania tych sił nie są wyjaśniane.

Wielki przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei odpowiedział na groźby Trumpa, stwierdzając, że USA otrzymają potężny cios. Dowódca sił kosmicznych Gwardii Rewolucyjnej Amirali Hadżizade również zagroził amerykańskim siłom na Bliskim Wschodzie, podkreślając obecność amerykańskich baz w regionie.

Warto zauważyć, że już teraz USA wysłały pewne środki obrony powietrznej z Azji na Bliski Wschód. To świadczy o przygotowaniu do potencjalnych konfliktów zbrojnych oraz gotowości USA do obrony swoich interesów w regionie.

Przypomnijmy, że Trump wcześniej wycofał USA z umowy nuklearnej z Iranem i przywrócił amerykańskie sankcje przeciwko Teheranowi. Doprowadziło to do zaostrzenia relacji między krajami i zwiększyło napięcia na Bliskim Wschodzie.


Czytaj także

Reklama