Siły Powietrzne będą informować o alarmach w Viber.


Wojska Sił Powietrznych Ukrainy poszukują alternatywnych kanałów informowania o zagrożeniach powietrznych, ponieważ przyszłość Telegramu w kraju jest niepewna. O tym poinformował szef służby prasowej Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych, Jurij Ihnat.
Obecnie Siły Powietrzne korzystają z Telegramu i WhatsApp, aby informować ludność o zagrożeniach powietrznych. Jednak w związku z ograniczeniami korzystania z Telegramu w Ukrainie, wojska pracują nad połączeniem przez inne platformy.
«Ministerstwo Cyfryzacji zadeklarowało, że Viber jest bezpieczny i nie jest kontrolowany przez stronę rosyjską», - napisał Ihnat.
Od 19 listopada tego roku wojska również zaczną informować o zagrożeniach powietrznych w Viber, oprócz Telegramu i WhatsApp.
Warto przypomnieć, że 19 września na posiedzeniu Narodowego Centrum Koordynacji Cyberbezpieczeństwa podjęto decyzję o ograniczeniu korzystania z Telegramu w organach państwowych, formacjach wojskowych oraz krytycznych obiektach infrastruktury.
Czytaj także
- Wybory Papieża Rzymskiego. Faworyt bukmacherskich prognoz znacznie wyprzedził konkurencję
- Poważne zagrożenie dla plaż Egiptu: ekolodzy biją na alarm
- Część Amerykanów, którzy uważają Rosję za wroga, spadła do najniższego poziomu
- Niemcy uznały prawie 600 przypadków powikłań po szczepieniu przeciwko Covid
- Zabójcy aktywisty Mirośnichenki dołączyli do Sił Zbrojnych Ukrainy, jeden z nich zdezerterował
- Watykan ogłosił datę pogrzebu Papieża Rzymskiego